poniedziałek, 18 stycznia 2016

Od Natt'a CD Aiko

Trochę mnie to zaskoczyło. Ale żeby nie było tak słodko...
- W wodzie nie można mi ufać! - Krzyknąłem zrzucając Aiko do wody.
- ZABIJĘ CIĘ! - Powiedziała płynąc w moją stronę.
- Jak mnie dogonisz... - Powiedziałem dając nura do podwodnej jaskini.
- Natt!
Nie słuchałem jej. Płynąłem w stronę świecącego kryształu, który był w jaskini. Po chwili wynurzyłem się w jamie pełnej zielonych i czerwonych kryształów. Zaraz po mnie dopłynęła Aiko.
- Co to?
- Poczekaj. - Powiedziałem puszczając światło w kryształy. Zaraz po tym jaskinia rozświetliła się kolorami tęczy.
- Woooow....
- Niedawno odkryłem to miejsce.. Ale nikomu o tym ani słowa! Tu spędzam dużą część czasu. Szczególnie gdy jest gorąco na dworze to tu jest chłodniej. W chłodne dni jest tutaj dosyć ciepło.

<Obiecane opo! Jednak venodupie ;_;>

niedziela, 3 stycznia 2016

Od Aiko CD Natt'a

- Niesamowite... Zupełnie niesamowite... - Aiko przytuliła się ponownie do szarego wilka. Natt lekko zesztywniał, ale najwidoczniej mu to nie przeszkadzało. Wadera westchnęła i przerwała ciszę.
- Masz wyjątkowo miękkie futro... - Oznajmiła.
Basior najwidoczniej nie wiedział co odpowiedzieć więc odchrząknął i patrzył ukradkiem na waderę, która z kolei zmrużyła oczy z zadowolenia. Minęło pare chwil zanim któreś z nich się odezwało.
- Zgłodniałem. - Powiedział krótko po czym dodał - A ty?
- Nieco... - Odchrząknęła nieśmiale.
- Zapolujemy? - Natt widząc jej minę na te słowa, zaniepokoił się lekko.- Czy wszystko w porządku?
- Tak... Znaczy nie. - Odparła wadera uważnie oglądając swoje łapy. - Nigdy nie polowałam...
- Nigdy? - Zdumiał się jej towarzysz i teraz nie ukrywał swojego zaciekawienia - Jak to?
- Mój Mentor nigdy nie nauczył mnie tej sztuki. Zawsze coś mi przynosił. Kiedy go opuściłam, jadłam korzonki, jagody.. Ale od tamtego czasu marzę by zatopić kły w miękkim mięsie cielaka lub łani.
- To da się załatwić - Uśmiechnął się szary wilk. - Chodź. Nauczę cię.
Wilczyca uniosła głowę i nastawiła uszu. Czy Natt ma zamiar ją uczyć polować? Śmiała wątpić czy w tym wieku to jeszcze możliwe, ale wstała i podążyła za towarzyszem.
- Po pierwsze, to musisz nauczyć się tropić i zachowywać ciszę podczas podchodzenia ofiary.
Aiko uważnie obserwowała jego ruchy i słuchała jego uwag na temat technik.
- Tropienie to najłatwiejsza część zadania, ale podchodzenie ofiary to już inna sprawa. Zależy, na co polujesz. Jeśli na drobne zwierzątka typu myszy, króliki, technika różni się niebywale od dużych jeleni. Nawet między sobą się różnią. Mysz wyczuje cię zanim zobaczy czy usłyszy. Królik usłyszy cię lub zobaczy, zanim wyczuje.
Wadera przyglądała się wilkowi i obok próbowała robić to samo.
- Czy to nie są przypadkiem kocie metody?
- Owszem, jednak bardzo przydatne. Jeśli nie możesz polować na jelenie, zadowolisz się myszami czy królikami.
- Skoro kocie metody... - Wadera zamyśliła się przez chwilę, a za sekundę na jej miejscu stał kot. Mały kremowy kot.
- Huh... Nie wiedziałem, że jesteś zmiennokształtna!
- Bo ci o tym nie mówiłam. - Zachichotała wadera.
- Ta umiejętność musi być dosyć przydatna, racja?
- Owszem. Jako ptak szybciej przemierzasz tereny, a jako mały motyl, łatwiej ci się schować.
- Ciekawe... Tak czy siak, chodźmy zapolować.
- Na króliki?
- Na jelenia. - Uśmiechnął się.

***
Po paru długich chwilach siedzieli zajadając młodą sarnę. Słońce już zaszło a na niebie pojawiły się gwiazdy. Wilczyca spojrzała w niebo.
- Gwiazdy są piękne...
- Całkowicie się z tobą zgadzam.
- Zawsze, odkąd byłam mała, chciałam być pośród nich... - Westchnęła i opuściła głowę.
- Hmm... Chodź ze mną. - Powiedział krótko Natt i dotknął nosem ucha wadery, która posłusznie wstała i poszła zanim. Dotarli do jeziora. Było głębokie więc wadera stanęła w bezpiecznej odległości od wody, kiedy jej towarzysz powoli do niej wszedł.
- Chodź.
- Nigdy nie pływałam w głębokiej wodzie...
- Będę cię trzymał.
Wadera powoli weszła do wody i położyła łapy na barkach Natt'a.
- Nie ruszaj się przez chwilę.
Wilczyca posłusznie wykonała rozkaz basiora, a jej źrenice rozszerzyły się.
W wodzie odbijały się gwiazdy, dając wrażenie, że są pośród nich.
- Niesamowite... Dziękuje ci... - Wyszeptała cicho Aiko i polizała Wilka w policzek.

<Natt?>

sobota, 2 stycznia 2016

Od Natt'a CD Aiko

- E..?
- Lubię sprawdzać futro innych. Takie moje swoiste zboczenie.
- Hm.. ok. Jak kto lubi.
- Czym się zajmujesz na co dzień?
- To zależy. Zazwyczaj nudzę się, śpię albo siedzę w jaskini. Za to ogólnie jestem Architektem krajobrazu.
- I co robisz?
- Latające ogrody, kaskady i takie inne.
- Pokażesz?
- No dobra - Powiedziałem tworząc nad waderą małą wysepkę, na której wyrosło małe drzewko wiśniowe. Dookoła drzewa rozkwitły hibiskusy w różnorodnych kolorach. Spod drzewa wypuściłem 4 wodospadziki spływające idealnie kilka centymetrów obok łap Aiko.
- Tada...
- Jesteś prawdziwym artystą!
- A teraz odsuń się i coś zobaczysz. - Odpowiedziałem i zamroziłem całą wysepkę. Liście i kwiaty drzewa spowiły się natychmiastowo lodem, hibiskusy tak samo zamarzły wystając nieco spod śniegu. Strumienie stały się spływającymi soplami.

<I jak? Taki popis magii xD>

Od Aiko CD Natt'a

- Dziękuję Ci, że mi pomogłeś... - Powtórzyła cicho wadera, wciąż zaciskając oczy i podkulając ogon, jednak szła dosyć dumnie co zmieniało trochę sytuację.
- Nie dziękuj, Aiko. Poza tym, dlaczego zaciskasz oczy? - Basior był widocznie bardzo zainteresowany dziwnym zachowaniem wadery.
- Oczy... Moje oczy nie są jak oczy innych wilków, ciągle wszystko psują...
- Oczy? Co oczy mają wspólnego z psu...
Natt obrócił głowę i wytrzeszczał oczy. Aiko wpatrywała się w niego szmaragdowymi oczami. Chwilę potem basior potknął się o jakąś gałąź i padł plackiem na ziemi.
- Widzisz? O tym mówiłam... Przepraszam cie. - Powiedziała smutno wadera pomagając wstać nowemu znajomemu.
- To nie twoja wina, zagapiłem się. Myślę, że wilki po prostu się dziwią widząc twoje oczy. I wcale się im nie dziwie.
- Są brzydkie?
- Skąd! - Zaprzeczył Natt i uśmiechnął się trochę speszony. - Wręcz przeciwnie.
Oba wilki ruszyły dalej. Gdy szli wąską ścieżką, nagrzaną od słońca przebijającego się przez korony drzew, waderę ogarnęła senność.
- Wszystko w porządku? - Zapytał jej towarzysz, zauważając dziwne zachowanie wilczycy.
- Tak... Po prostu jestem zmęczona.
- O mało nie spadłaś w przepaść i jesteś zmęczona? - Zdziwił się i znów wpatrywał się w nią.
- Tak już mam... Lepiej uważaj na konary. - Odrzekła sennie.
- Uważam. - Basior szybko odwrócił głowę w inną stronę. Zwolnił kroku i oznajmił - Niedaleko jest jezioro. Tam powinno być chłodniej.
- Masz rację.
***
Chwilę później siedzieli już w cieniu blisko chłodnej wody. Rozmawiali o różnych rzeczach. Mimo, iż siedzieli w chłodnym miejscu, ciepło i tak dawało się we znaki. Wilczyca wstała pochłeptać trochę wody. Wróciła po paru chwilach. Przysiadła się do towarzysza i wpatrywali się w niebo. Po jakimś czasie Aiko przysnęła i mimowolnie wtuliła głowę w miękkie futro Natt'a.

<Natt? :) >

Od Natt'a CD Aiko

- Następnym razem to rozglądaj się jak biegniesz. - Powiedziałem uśmiechając się do wadery.
- Dzięki... Gdyby nie ty to bym spadła i w drodze już umarła ze strachu.
- Nie musisz dziękować. Z resztą.. Jestem Natt. A ty?
- Aiko. - Odpowiedziała cicho
- Może lepiej odejdziemy stąd? Nie chcę cię martwić, ale klif może się za chwilę zapaść...
Aiko wpadła w panikę.
- Chodź za mną. Nie biegnij tylko szybko idź...
- Ok...
Waderze zaczęły się trząść łapy jak by były z galarety. Pomogłem jej przejść w las na bezpieczną odległość.

<Aiko, psieplasiam.. blakus venus mnie naszedł ;_;>

Od Aiko do Natt'a

Aiko biegła ile sił w nogach przez las, nie oglądając się za siebie. Nie znała jeszcze terenów watahy więc nie wiedziała, że zbliża się do skraju lasu i tym samym do urwiska. Pierwszy raz obejrzała się by sprawdzić okolicę za sobą. W tym momencie wypadła z lasu, a pod jej miękkimi łapami, chłodna miękka trawa zamieniła się w twardy kamień. Gdy Aiko zdała sobie z tego sprawę było już za późno. Próbowała hamować, lecz urwisko niebezpiecznie się zbliżało. Gdy jej tylne łapy i zad zaczęły już spadać, ktoś złapał ją za kark i pociągnął do tyłu. Przez chwilę wstrzymała oddech i zacisnęła odruchowo oczy. Gdy poczuła trawę a uścisk wybawcy lekko zelżał, wadera wyrwała się i skuliła w trawie. Teraz wyglądała na 2 razy mniejszą niż była w rzeczywistości. Obcy był basiorem, jednak o niewiadomych zamiarach. Wilczyca czuła jego ciepło. Był blisko... Za blisko by wadera mogła uciec...

<Natt? :D>

czwartek, 31 grudnia 2015

Od Aiko - Cd Finnick'a

Aiko dogoniła basiora, po chwili namysłu. Ten jednak nawet nie zwracał na nią uwagi.
- Halo! Poczekaj chwilę! - Zdyszana wadera robiła się coraz bardziej nerwowa, a wilk nie zwracał na nią uwagi.
Myślała przez chwile co basiora wytrąci z równowagi ~Ahh no tak!~ Pomyślała a jej oczy zabłyszczały.
Ai jeszcze trochę dogoniła basiora i polizała go po uchu.
- Co ty... - Wilk zatrzymał się i patrzył na waderę, w bardzo dziwny sposób.
- Wiedziałam, że to podziała. - Uśmiechnęła się złośliwie.
- Czego ty w ogóle chcesz?
- Nawet nie powiedziałeś mi, jak się nazywasz.
- I nic ci do tego.
Wadera była trochę oburzona zachowaniem wilka, więc postanowiła użyć swojej taktyki. Wysyłała wiele sygnałów do jego umysłu, co było na swój sposób nieprzyjemne.
- Przestań!
- To jak? Porozmawiamy normalnie? Jak się nazywasz?
- Ugh... Finnick.
- Aiko - Przedstawiła się krótko po czym nastała cisza.
Finnick ruszył już trochę szybciej niż wcześniej. Ai postanowiła trochę pośledzić basiora, ale w sposób, by nawet o tym nie wiedział. Zawróciła z powrotem w stronę z której przyszła i schowała się za drzewem. Chwile później szybowała nad celem w postaci zwykłego, nie rzucającego się w oczy wróbla. Dręczyły ją dziwne myśli i dziwnie się czuła gdy patrzyła na Finnicka. Coś się zmieniało w tym momencie, tylko co?...

<Finnick?>

Od Finnick'a - Cd Aiko

Zmiennokształtność? To dość rzadka zdolność... Nie spodziewałem się tego.
Zlustrowałem waderę spojrzeniem.
- Owszem -odparłem krótko po czym się odwróciłem.
W sumie nie było już tu nic po mnie. Myślałem, że to jakiś przybłęd, jednak, jako członek watahy może tu być ile chce. Moje zadanie wykonane, mogę iść nad jezioro popływać i może coś zjeść.
Ruszyłem i wtopiłem się w gąszcz zieleni
I w ten sposób szedłem, aż nie usłyszałem za sobą zbliżającego się szelestu.
- Zaczekaj! - ze źródła hałasu dobiegł głos wadery.
Szedłem jednak dalej, tym samym tempem, aż mnie dogoniła.
Zaczęła mówić, lekko zdyszana...?
<Aiko?>

środa, 30 grudnia 2015

Dorastanie

Natt i Evanescence dorastają!
http://3.bp.blogspot.com/-WMIaWMs-tsc/VJgucpSovnI/AAAAAAAAA0w/GwHdFLMtdAI/s1600/outcrediblecaityy_by_renkat-d6fq44r.png